Platforma dostępna w krajach:
Aforti Exchange

Podsumowanie Rynkowe wg AFORTI: Decyzja w zakresie utrzymania stóp procentowych podjęta została przez Europejski Bank Centralny. Stopa referencyjna pozostała na poziomie 4,5%, a depozytowa na poziomie 4,0%.

11 marca 2024

Ostatni tydzień przyniósł głównie informacje związane z decyzjami banków centralnych. Zgodnie z przewidywaniami Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopę referencyjna NBP niezmienioną i ta nadal wynosi 5,75%. Stawka ta pozostaje na niezmienionym poziomie od października 2023 roku i raczej nie oczekujemy, że zmiana nastąpi w przeciągu najbliższych paru miesięcy – do końca roku.  Pomimo spadku wskaźnika CPI w ostatnim czasie do 3,9% w styczniu, możemy się jednak spodziewać, że już II kwartał przyniesie odbicie poziomu inflacji, a III kwartał pokaże nam jasno w jakim stopniu zerowy VAT na żywność oraz tarcze osłonowe na ceny energii obniżył bieżące odczyty. Spodziewany przez ekonomistów odczyt inflacji za luty to 3,2%. GUS poda bieżącą wartość 15 lutego. Jeśli prognozy okażą się trafne, to oznacza, że po raz pierwszy od dłuższego czasu znajdziemy się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego – które wynosi 2,5% +/- 1 punkt procentowy. Istotny będzie również komunikat dotyczący projekcji inflacji i PKB, który poznamy już w ten poniedziałek – 11/03/2024. Ta publikacja jest prezentowana 3 razy w roku – w marcu, lipcu i listopadzie i ma duże znaczenie dla decyzji podejmowanych przez RPP/NBP w zakresie polityki kształtowania stóp procentowych.

Podobna decyzja w zakresie utrzymania stóp procentowych podjęta została przez Europejski Bank Centralny (ECB) . Stopa referencyjna pozostała na poziomie 4,5%, a depozytowa na poziomie 4,0%. Zgodnie z oczekiwaniami rynku cykl obniżek stóp procentowych powinien zacząć się w II połowie 2024 i doprowadzić do spadku na 3% w pierwszych dwóch kwartałach 2025 roku. Naszym zdaniem spadki stopy referencyjnej być realizowane w tym zakresie już w tym roku. Za takim scenariuszem przemawia fakt, że gospodarka europejska nadal pozostaje w słabej kondycji, a główna gospodarka strefy EU – Niemcy – wyraźnie mają coraz większą zadyszkę. W związku ze wciąż słabymi danymi z gospodarki EU rewizji uległy też prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego z 0,8% na 0,6%. Christine Lagarde zaznaczyła, że w chwili obecnej nie dysponuje wystarczającymi danymi, które pozwoliłyby ocenić czy spadek inflacji jest trwałym trendem. Wspomniany został termin czerwcowy, kiedy to ilość dostępnych danych powinna być wystarczająca do podjęcia decyzji o obniżkach stóp. Jak już wcześniej wspominaliśmy w poprzednich komentarzach, II połowa 2024 powinna przynieść obniżki o łącznie 100 punktów – najprawdopodobniej w 4 decyzjach. Czy te obniżki pomogą gospodarce strefy EU osiągnąć odbicie? Zapewne będzie to silny bodziec do ożywienia spadającej konsumpcji, zwiększy chęć inwestowania oraz co również istotne – przesunie strumień kapitału z bezpiecznych inwestycji w obligacje skarbowe – na rynki kapitałowe/giełdy. Co ciekawe – przy bardzo słabych ostatnich odczytach danych makroekonomicznych z gospodarki niemieckiej – indeks DAX (odpowiednik naszego WIG) rejestruje rekordowe poziomy. Odpowiedź jaka jest tego przyczyna może nie jest prosta, ale analitycy wskazują, że giełda obserwuje największe spółki – takie jak SAP, Siemens, Airbus, Volkswagen, Mercedes, BASF, Deutsche Bank – które czerpią większość przychodów z aktywności międzynarodowej. Znaczenie ma również fakt, że największe wzrosty i wpływ na wycenę giełdy mają spółki technologiczne – gdzie za 40% wzrostu wyceny giełdowej odpowiadają 2 spółki (SAP, Siemens). Z podobną sytuacją mamy do czynienia po drugiej stronie oceanu, gdzie 7 głównych spółek – tzw. „wspaniała siódemka” decyduje o kondycji giełdy, a i w tym również znacząco wpływa na amerykańską gospodarkę.  Co warto zauważyć – powszechnie mówi się, że giełda patrzy z wyprzedzeniem około 6 miesięcy w stosunku do tego co dzieje się aktualnie na rynku. Jak zatem widać – oceny dla EU mogą napawać optymizmem, ale i ten sam obraz rysuje się dla gospodarki USA.

Nawiązując do gospodarki amerykańskiej, ciekawym wydarzeniem było wysłuchanie Jerome Powell’a przed amerykańskim Kongresem. W jego wypowiedzi znalazła się istotna informacja, że inflacja nadal powinna być ściśle kontrolowana, bowiem FED nie ma pewności czy została na tyle opanowana, żeby rozpocząć cykl obniżek stóp procentowych. Wypowiedź w tym zakresie była bardzo ostrożna, a żaden z terminów obniżek nie został zasugerowany. Ocena analityków rynkowych pozostaje zatem w mocy – i spodziewane obniżki są możliwe dopiero w II połowie 2024. Jeśli chodzi o ich zakres, to podtrzymujemy, że będzie to 75 punktów bazowych – z obecnych poziomów 5,25-5,50%.

Patrząc na rynek walutowy - to złotówka poruszała się przez ostatni tydzień w dość wąskim korytarzu EUR/PLN 4,3000-4,3200, parokrotnie atakując poziom wsparcia 4,3000. Mieliśmy do czynienia z przełamaniami do 4,2950 – co sugeruje, że ten dość silny poziom psychologiczny może zostać w najbliższym tygodniu przełamany. To oczywiście w dużej mierze efekt wcześniejszych informacji o już pewnym transferze środków z EU. Zgodnie z zapowiedziami – pierwsza transza to ok 6 mld EUR, która powinna dotrzeć do Polski na koniec marca/początek kwietnia. Czy cała kwota przepłynie przez rynek? Na pewno nie. Pamiętajmy, że mamy również zobowiązania w EUR, tak więc wymiana byłaby nieracjonalna. Potencjalną wymianę przeprowadzi BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego), który jest odpowiedzialny za operacje finansowe w imieniu Skarbu Państwa. Zatem im bliżej kwietnia – rynek będzie prawdopodobnie testował niższe poziomy i po przełamaniu EUR/PLN 4,3000 kolejnym poziomem wsparcia będzie EUR/PLN 4,2500.

EUR/PLN – perspektywa ostatnich 7 dni.

O87OiTcXlgQAAAABJRU5ErkJggg==

Patrząc na walutę amerykańską, dolar w stosunku do złotówki poddany był mocnym zmianom wynikających głównie ze słabnącego dolara w stosunku do EUR. Duże zmienności i wahania EUR/USD przekładały się na zwiększoną zmienność przy handlu na rynku lokalnym.  Dolar cały zeszły tydzień taniał w stosunku do polskiej waluty, schodząc poniżej silnego wsparcia USD 4,0000, a następnie pod koniec tygodnia spadał o 8 groszy – do USD/PLN 3,9200. To głównie zasługa wybicia EUR/USD do 1,0960 – gdzie w tzw. „peek’ach” zobaczyliśmy nawet EUR/USD 1,1000. Patrząc zatem na aktualną sytuację i wspomniane wcześniej próby przełamania EUR/PLN do 4,2500 – kolejny ruch na dolarze – przy założeniu, że EUR/USD pozostanie w obecnych okolicach, jest spora szansa, że USD/PLN przełamie USD 3,9000 w najbliższych dniach.

USD/PLN w perspektywie ostatnich 7 dni

wOfDDtSQmMmVgAAAABJRU5ErkJggg==

Wspomniane powyżej kwotowania EUR/USD wykazywały się dużą zmiennością. Nie ukrywamy, że dość silne umocnienie się EUR i słabnący dolar były sporym zaskoczeniem. Jakby nie patrzeć, gospodarka amerykańska ma bardzo dobre odczyty makroekonomiczne, podczas gdy z EU płyną ciągle sygnały stagnacyjne. Naszym zdaniem najbliższe dni powinny przynieść korektę w kierunku EUR/USD 1,0880-1,0900, a dolar powinien odzyskiwać na wartości.

EUR/USD w perspektywie ostatnich 7 dni VBmMaYAAAAAAAAAYLcoaQ6Nwxsypf6BvrSHcXz8ljN+5G9E3qASM0rWi0lV4jempjHcgFwaGFMAAAAAAAAAp4Iy36AZjfnG2ebM4WFoU2o3kGul35Dy1674N352AIwpAAAAAAAAgFOCe2vqhN+6KffTIp5T4WG0vha6n6aUgDEFAAAAAAAAcGo4ri4enrAxdVj264N4GPsFxhQAAAAAAAAALAY8jP0CYwoAAAAAAAAAFgMexn6BMQUAAAAAAAAAAFugqv4PM9V6JOr7XR8AAAAASUVORK5CYII=


 

Spójrzmy jeszcze na rynki surowcowe. Ropa BRENT konsolidowała się w okolicach 83-84 USD/baryłka. Ostatnie dni nie przynosiły żadnych istotnych sygnałów, które miałyby spowodować większe zmiany. Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie został już wcześniej „skonsumowany” w cenach i dalszy handel powinien utrzymywać się w okolicach obecnych poziomów.

 

 

 

Ropa BRENT – ostatni miesiąc USD/baryłkawfjevH53QSAFQAAAABJRU5ErkJggg==


 

Złoto – zauważamy zwiększone zainteresowanie tym kruszcem. Informacja o aktywności banków centralnych i zwiększonych zakupach windowały ceny do poziomu prawie 2.200 USD/uncję. Dość mocny wzrost w naszej ocenie będzie kontynuowany, a kolejnym silnym oporem może być 2.250 USD/uncja.

 HzdvTGE2MKolAAAAAElFTkSuQmCC


 

Na koniec krótkie spojrzenie naszą giełdę. Po przełamaniu historycznego poziomu WIG 83,000, mamy do czynienia z korektą i realizacją zysków. Spadek do poziomy wsparcia ok. 80,000 w naszej ocenie to tylko przejściowy spadek i indeks giełdowy będzie atakował wkrótce kolejny silny poziom oporu – 85,000. WIG 20 się korygował z poziomu pod 2,500, tracąc 150 punktów w zeszłym tygodniu. Tutaj również oczekujemy scenariusza wzrostowego EKqgfmFVAPzC6kG5hdSDbXkl0blsbqITTQajUaj0Wg0Go1Go9FotPpatdRyTC2kLjYRQgghhBBCCCGEEP9ojNYj8v8DotR+gxbxKDwAAAAASUVORK5CYII=


 

 

 

Szymon Jańczak

Dyrektor Departamentu Skarbu

Aforti Exchange S.A.

 

×Przepraszamy. Państwa przeglądarka CommonCrawl 2.0 nie spełnia minimalnych wymagań naszej platformy. Prosimy zaktualizować przeglądarkę!